Archiwa tagu: uważność

Morski spokój

Wyobraź sobie, że twój oddech zamienia się w morską falę, na której unosi się mała rybka… Po całym dniu pływania rybka jest już bardzo zmęczona i marzy o tym, żeby odpocząć. Połóż się wygodnie na plecach, połóż rybkę na swoim brzuchu i ukołysz ją do snu na spokojnej morskiej fali za pomocą oddechu 🙂 Wciągnij powietrze przez nos, a następnie bardzo powoli wypuść przez usta. Spróbuj oddychać tak, by powietrze napełniało twój brzuch, podnosząc go, a następnie wylatywało z niego jak z balonika 🙂

Tego typu zabawy możemy wykorzystywać „profilaktycznie” – wtedy, gdy dzieci czują się dobrze, są spokojne, zregenerowane… uczą się wtedy, że oddech jest taką naszą podstawową „mocą”, z której możemy korzystać, by dobrze się czuć. Z czasem mogą z niej korzystać również w sytuacjach, gdy zaczyna coś się dziać – pojawia się jakiś niepokój, napięcie, pobudzenie – wtedy może ona pomóc to napięcie obniżyć.

Zwyczajna niezwykłość

Kamienie… obok patyków, piasku i wody, jedne z najfantastyczniejszych zabawek na świecie. Gdy weźmiemy z ziemi garść przypadkowych kamieni i uważnie im się przyjrzymy, zauważymy, że każdy z nich jest inny… można studiować je w ten sposób godzinami 🙂

Zabawa polega na tym, że spośród kamieni, wybieramy jeden, przyglądamy mu się uważnie– jaki jest jego kolor, kształt, wielkość, ciężkość, czy jest gładki, czy chropowaty… Po chwili odkładamy go do pozostałych kamieni i z zamkniętymi oczami, mieszamy z nimi. Otwieramy oczy i szukamy tego jedynego – zwyczajnego ale niezwykłego kamienia. Co pomogło nam odnaleźć go wśród innych? 🙂

Zabawę tą możemy przenieść na relacje z kolegami, koleżankami z grupy. Możemy przywołać w pamięci czyjś obraz – jak wygląda, jaki brzmi jego/ jej głos, jak się porusza, czy jest coś, co szczególnie pamiętam w tej osobie, coś co dla mnie wyróżnia ją spośród innych? Niech to będzie taka zaciekawiona obserwacja bez oceniania, czy mi się to podoba czy nie, czy jest ładne, potrzebne itp. Wystarczy, że to zauważamy 🙂

Czas – Stop

Dorośli mają zwyczaj w swoim myśleniu przeskakiwać między teraźniejszością, przyszłością i przeszłością. Rozpamiętujemy to, co było, martwimy się o to, co będzie lub gonimy za jakimś hiperważnym (lub wcale nieważnym) celem. Małe dzieci, które nie zdążyły jeszcze od nas przejąć tej „skoczności” potrafią natomiast z pasją, zacięciem i 100% zaangażowaniem trwać na jakiejś aktywności, która nam – z całym naszym rozbudowanym intelektem – wydaje się stratą czasu… ale czy na pewno? A może by tak wrócić do korzeni i zatrzymać czas na „tu i teraz”? Pozwolić, by umysł i ciało złączyły się w jakimś doświadczeniu?

Jeśli ktoś ma potrzebę, by miało to bardziej „edukacyjny” charakter, można potraktować to jako obserwacje badawcze i następnie zanotować (narysować) swoje wnioski, spostrzeżenia 😉 Efekt uboczny – koncentracja uwagi turn on 😉 Taka zabawa w naturalny sposób rozwija ciekawość, zaangażowanie, może pomóc wyciszyć gonitwę pędzących myśli lub odetchnąć po burzy emocji 🙂

Co może być „przedmiotem obserwacji”?

  • Odgłosy z własnego ciała (przed i po obiedzie?)
  • Aktywność muchy na parapecie
  • Ruchy chmur na niebie
  • Ruch bąbelków w napoju gazowanym
  • „tornado” w dzbanku z wodą
  • Wrażenia smakowe z jak najdłuższego przeżuwania rodzynki (lub czegoś innego)
  • Odgłosy domu – skrzypienia, tykania, trzaski i inne

Jakie jeszcze pomysły znajdziecie?

Ciekawe, na jak długo dzieci wsiąkną w te aktywności 🙂

Słoik pełen emocji

Po całym dniu pełnym różnych emocji możecie zebrać je wszystkie do słoika. Emocjami mogą być kulki plasteliny, bibuły, pomalowane kamyki lub co tam chcecie 🙂 Każdej emocji, odczuciu jakie pojawi się w waszej świadomości możecie przyporządkować kolor i zrobić własną legendę. Kulki mogą różnić się wielkością, można ich wrzucić więcej niż jedną lub wcale oczywiście – w zależności jak silna była dana emocja, przeżycie lub jak często się pojawiała. Może pojawią się też emocje szczególnie trudne i „niechciane”, jak np. bezsilność. Spróbujcie po prostu im się przyjrzeć, bez oceniania – czy były dobre czy złe, potrzebne czy niepotrzebne… ważne, że po prostu były i że je zauważyliście 🙂